Mapa strony
 
0,49 zł/min z VAT
Wybierz region
do
Wyjazd od
zł/os.
do
Cena od
 
 
Znajdź swoje
dodaj wspomnienie
Dodaj wspomnienie!
Podziel się swoimi
wrażeniami
z wycieczki
Oceń
 
 
 
 
 
 
Średnia ocena
dobre
extra,gdyby nie...
autor: Waldek
dodane: 2007-04-10
termin-wycieczki: 30.0307-05.04.07
Jak zaznaczyłem na wstępie-tytule było super, gdyby nie pani rezydentka, niejaka Renia. Wyjazd załatwiany poprzez Wakacje.pl tradycyjnie profesjonalnie, dzięki pomocy Pani Kasi Kobyry wiedzieliśmy właściwie wszystko co wiedzieć należało, bez pseudo niespodzianek wylądowaliśmy na Djerbie, odszukaliśmy rezydentką Oasisu, wsiedliśmy do busika i .... .Po standardowym miłym powitaniu Pani rezydent poinformowała, że ponieważ jesteśmy niewielką 13-osobową grupką, wobec tego wycieczki fakultatywne będą"okrojone"a już napewno Sahara będzie 1-dniowa.

W tym momencie miałem zepsuty wypoczynek, bo nie lecieliśmy na Djerbę po to by grać w ping-ponga w hotelu, czy też uganiać sie za Tunezyjczykami płci obojga. Na kąpiel w morzu jeszcze za wcześnie, poza tym generalnie jechaliśmy do Tunezji po to by zobaczyć choć kawałek kraju. Wysadzono nas w przyjemnym hotelu, zjedliśmy spóżnioną kolację i po krótkim nocnym rekonesansie poszliśmy spać.

O 11 z min.spotkanie z paną rezydent.Wcześniej polazłem do pomieszczenia z informatorami chyba wszystkich biur podróży, które organizowały pobyt w hotelu EL Mouradi Menzel. W informatorze Oasisu stoi jak wół::poniedziałek-wtorek safari-sahara 160 dinarów. Myślę sobie:będę z babą walczył. Wspominała coś o min.6 osobach z grupy, aby uzbierała się wycieczka fakultatywna, moze jakimś cudem uda się wyżebrać żądaną ilość.11 :15 spotkanie. Prócz osób z naszej grupy, dokoptowało do nas małżeństwo Polaków mieszkające w Anglii, którew dotarło na Djerbę z angielskim biurem podróży, ale znacznie lepiej czuli się w towarzystwie rodaków. I tu gwóżdż do trumny planów p.rezydent. Marek z Mariolą i nasza czwórka zgłosiła chęć uczestnictwa w dwudniowej wycieczce na saharę. Ludzie!! Żebyście zobaczyli wzrok rezydentki. Zabiłaby nas odrazu nim, gdyby mogła. Niestety, musiała wziąć pieniądze, wydać pokwitowanie i prócz objazdowej wycieczki po Djerbie musiała pojechać z nami na saharę.

My jeszcze w międzyczasie popłynęliśmy na tzw.wyspę flamingów już[na szczęście]bez naszej gwiazdy,zabawiliśmy się przednie dzięki fantastycznym tunezyjskim animatorom, na drugi dzień pojechaliśmy niestety z ną na objazdówkę po Djerbie, gdzie musiała wydukać z siebie nieco informacji. Tak mniej więcej po pół godzinie jazdy dowiedzieliśmy się, że Tunezja jest republiką i to na wyrażne pytanie jednej z uczestniczek wycieczki. Ja już konkretnie dowiedziałem się, że chrakterystyczny, niebieski kolor okiennic i okien w Tunezji wynika z gorącego klimatu. Pamiętałem z wcześniejszej ubiegłorocznej wycieczki, że kolor ten ma swoje znaczenie i napewno nie jest to wynikiem goracego klimatu. Nie dane mi było odświeżyć wiadomości przy pomocy p.Reni, która brała za to pieniądze. W ogóle tak naprawde, to zastanawiam się,czy rzeczywiście rezydent musi być przewodnikiem? Czy Oasisu nie stać na profesjonalizm w Tunezji? Byliśmy z Oasisem w Egipcie na wycieczce po Nilu. Przewodnikiem była fantastyczna dziewczyna,która po prostu umilała nam czas swoją samą obecnością. Miała taki zasób wiadomości,potrafiła tak z nich korzystać, że jesteśmy pod jej urokiem do dziś. Jeśli ktoś poznał w Egipcie Polkę-przewodniczkę, która przeszła na islam pewnie długo ją będzie pamiętał. Jesli ktoś w Tunezji jechał na saharę z Tunezyjczykiem przewodnikiem mówiącym bardzo ładnie po polsku także długo bedzie pamiętał, te dwa dni. Wiem, bo miałem to szczęście i pewnie trochę on się przyczynił do tego, że pojechałem drugi raz do Tunezji, rok po roku. Gdyby p.Renia przekazała choć 1/10 informacji, które przekazywał wspomniany przewodnik wyjazd byłby o wiele milszy i ciekawszy.

Wyobrażcie sobie, że gwiazda nie pofatygowała się z nami w Chebice [to taka oaza w górach Atlas] do góry, tylko kazała iść samemu:o...tam,widzicie...tak jak ludzie idą. Po prostu kompromitacja Oasisu. To trochę tak jakby angielski przewodnik zostawił przed wejście na Wawel rodaków mówiąc:jak już wszystko obskoczycie, wróćcie tu będę na Was czekał. Na zakończenie chyba wyczuwając nasze niezadowolenie kłamała jak najęta, jak to inni mają dobrze, bo im biura organizują wycieczki na saharę 4-5 cio dniowe. Inni czyli niemcy, francuzi, włosi itd. Sprawdziłem w informatorach, były różnice i owszem,w cenie.Francuskie biura organizowały te same wycieczki o 10-15 dinarów taniej. Ogólnie jak zaznaczyłem na początku, wszystko było ok.prócz p.rezydent.

Hotel wart swoich 4 gwiazdek, wyżywienie również, organizacja wszystkich imprez i wyjazdów do których do których przyczynili się Tunezyjczycy także była zadowalająca. Jedynym zgrzytem była p.Renia, która była po prostu zbędna. Pozdrawiam i polecam Tunezę tę na lądzie i tę na Djerbie. Waldek
 
Caribbean World Borj Cedria Oasis Fun Club
Hotel **** AI
Cena: 1207 zł
12.04 - 19.04
Caribbean World Gammarth
Hotel **** AI
Cena: 1207 zł
12.04 - 19.04
forum TUNEZJA
FORUM [TUNEZJA]